W niedzielę przy wypełnionej po brzegi sali dzietrzkowickiej OSP odbył się koncert tamtejszej Orkiestry Dętej. Gdyby nie pierwsza, zeszłoroczna edycja można by mówić o jakimś zaskoczeniu. Tymczasem zaostrzone w 2011 roku, muzyczne apetyty słuchaczy doczekały się kolejnego, profesjonalnego show poprowadzonego dynamicznie i bardzo ciekawie przez Damiana Janasa i Konrada Grygowskiego. Oryginalne aranżacje, nowe kompozycje i przede wszystkim klimat pozwalają powiedzieć, że oto narodziła się nowa, muzyczna tradycja na naszym terenie. Witając gości organizatorzy szczególnie podkreślili obecność Józefa Rybskiego, który był wieloletnim dyrygentem formacji z Dzietrzkowic. Słuchacze nie nudzili się nawet przez moment. Płynące ze sceny szlagiery umiejętnie wprowadzały wszystkich od stanów euforycznie rozkołysanych po lekką zadumę. Dużo ciepła w zimowy wieczór tchnął Szymon Binek, który brawurowo na klarnecie z towarzyszeniem orkiestry zagrał polkę „Dziadek” kojarzoną z audycją „Lato z Radiem”.
- Udało nam się także zaprosić Marka Wójcika, który jest kompozytorem i robi rewelacyjne aranże na orkiestrę dętą – mówił dziennikarzom Damian Janas.
Wójcik podczas II edycji dyrygował orkiestrą, która wykonała jego utwór "Lato na marszową nutę". Ten powstał jako hymn – specjalnie napisany „kawałek” na znaną już wakacyjną imprezę pod tym samym tytułem. W czasie trwania koncertu prowadzona była loteria z której dochód przeznaczony był oczywiście na działalność dzietrzkowickich muzyków. Tak naprawdę żadne słowa nie oddadzą tego, co działo się i co można było poczuć w ostatni, niedzielny wieczór. Janas i każdy z osobna członek orkiestry udowodnili, że potrafią bawić się muzyką dając satysfakcję słuchaczom. Ci ostatni, wśród których byli samorządowcy powinni być jednak świadomi ciężkiej pracy i wyrzeczeń, aby taki efekt jak ten podczas Koncertu z Humorem osiągnąć. Oklaski i owacje na stojąco zasłużone. Także zasłużony okaże się teraz każdy gest w stronę artystów z Dzietrzkowic, by znów mogli zaskoczyć i przede wszystkim ucieszyć tych, którzy czekają na ich kolejne występy.
Wydawać by sie mogło jakie to proste- sa Dzietrzkowice,jest orkiestra ,są ludzie na widowni,usmiechy na twarzach i czasami sie zastanawiam
czy chwile nie moga byc piekne.
I te chwile sa kochani tam u Was w Waszej małej ojczyżnie.
I niech to dalej tak trwa jak Wy i Wasza orkiestra.
Pozdrawiam ze stolicy powiatu bo tu może tez jakaś chwila może kiedys nastapi.Tak myslę.
Jeszcze raz wszystkich pozdrawiam.
Kapelmistrz 2012-02-07, 10:39
Dzięki za pozdrowienia. Nie jest to takie łatwe i proste jak by się wydawało, ale mając wokół siebie ludzi którym na czymś zależy i którzy chcą pielęgnować tradycję można zdziałać bardzo dużo. zapraszam na kolejne edycje koncertu. Pozdrawiam
DODAJ KOMENTARZ
REDAKCJA PORTALU www.tugazeta.pl NIE ODPOWIADA ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW.
Dodawanie komentarzy możliwe jedynie po zalogowaniu